Netto (bez VAT)
Darmowa dostawaWłasna produkcja7 lat gwarancji

Ukryte koszty biura – jak tanie miejsce pracy może w dłuższej perspektywie okazać się kosztowne

Wiele firm dokładnie wie, ile kosztują nowe meble. Jednak znacznie mniej z nich oblicza koszty środowiska pracy, które sprzyja rozpraszaniu uwagi, obniża wydajność i ostatecznie okazuje się kosztowne dla przedsiębiorstwa.
– Zadowoleni i zdrowi pracownicy przekładają się na lepsze wyniki – mówi Elisabet Nilsson, kierownik produktu w firmie AJ ​​Produkter.
Niewygodne krzesło, biurko bez możliwości regulacji czy środowisko pracy, w którym dokuczają nadmierny hałas, czynniki rozpraszające i nieefektywne procesy, mogą wydawać się błahymi problemami. Jednak gdy takie niedogodności występują na co dzień, wpływają na koncentrację, wydajność i samopoczucie pracowników – a w ostatecznym rozrachunku także na wyniki finansowe firmy.

„Jeśli pracownik każdego dnia traci choćby kilka procent wydajności, skumulowane koszty szybko przewyższają nakłady niezbędne do zapewnienia odpowiedniego środowiska pracy” – mówi Elisabet Nilsson, Product Manager w firmie AJ ​​Produkty.

Tanie rozwiązanie może okazać się kosztowne

Analizując organizację miejsca pracy, firmy często przywiązują zbyt dużą wagę do ceny zakupu – czyli kosztu wyraźnego i łatwego do zmierzenia. Znacznie trudniej jest natomiast oszacować koszty wynikające z nieefektywnych procesów pracy, zbędnego przemieszczania się, czynników rozpraszających uwagę czy obciążenia fizycznego, które przekładają się na niższą wydajność.
Konsekwencje wykraczają poza chwilową frustrację. Drobne zakłócenia, obciążenie fizyczne, wysoki poziom hałasu i brak przestrzeni sprzyjającej pracy w skupieniu wpływają negatywnie na koncentrację, satysfakcję z pracy oraz efektywność. Jeśli problemy te doprowadzą do konieczności skorzystania ze zwolnienia lekarskiego, pojawiają się dodatkowe koszty związane z absencją, zatrudnieniem pracowników tymczasowych, procesem wdrażania nowych osób oraz utratą wydajności.
„Wiele osób zapewne przyjmuje do wiadomości, że »tak to już wygląda«. Nie zawsze bierzemy pod uwagę, że codzienne niedogodności mogą mieć długofalowe skutki. Jednak czas poświęcony na poszukiwanie odpowiednich materiałów czy sprzętu – albo spotkania, które nie przebiegają zgodnie z planem – również wiąże się z kosztami” – mówi Elisabet Nilsson.
Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Linköping wskazują, że nieco ponad połowa strat w produkcji związanych z chorobą występuje wtedy, gdy pracownik nadal wykonuje swoje obowiązki – przed zwolnieniem lekarskim lub po nim – a nie w trakcie samej nieobecności. Sugeruje to, że największe koszty często wynikają z obniżonej wydajności w codziennej pracy, czyli sytuacji, w których pracownicy wykonują swoje zadania, odczuwając ból, zmęczenie lub mając problemy z koncentracją, przez co nie są w stanie pracować na swoim zwykłym poziomie.
„Ergonomia stanowi kluczowy element rozwiązania, ale trzeba patrzeć szerzej niż tylko na cenę zakupu” – stwierdza.

Dlatego sam zakup po niskiej cenie nie wystarczy.

To, że wiele firm wciąż koncentruje się na kosztach bezpośrednich, często wynika ze sposobu konstruowania budżetów. Koszt sprzętu jest łatwy do dostrzeżenia, zarejestrowania i porównania, podczas gdy koszty wynikające z nieefektywnych procesów pracy są znacznie trudniejsze do zidentyfikowania.
„Firmy mierzą koszty sprzętu, ale wiele z nich pomija takie czynniki, jak utrata produkcji czy koszty szkolenia personelu” – zauważa.
Sprawia to, że tanie rozwiązanie wydaje się ekonomicznie uzasadnione, mimo iż w dłuższej perspektywie może okazać się dla przedsiębiorstwa bardziej kosztowne. Jej zdaniem bardziej właściwym podejściem jest odwrócenie pytania: ile kosztuje nas obecne rozwiązanie?

Jak odpowiednie środowisko pracy może zwiększyć rentowność

Celem powinno być ułatwienie pracy w skupieniu, ograniczenie zbędnych zakłóceń oraz stworzenie lepszych warunków zarówno do współpracy, jak i regeneracji. To z kolei może ograniczyć drobne, codzienne straty wydajności, które z czasem stają się kosztowne.
„Wiele firm nie docenia tego, jak duży wpływ codzienne środowisko pracy ma na to, czy ludzie chcą do nich dołączyć – lub czy zdecydują się zostać i osiągać dobre wyniki w dłuższej perspektywie” – mówi Elisabet Nilsson.
Jednak stworzenie lepszego środowiska pracy wymaga czegoś więcej niż tylko nowych mebli. Na efektywność wykonywanych zadań wpływają również kwestie takie jak hałas, oświetlenie, organizacja procesów pracy czy dostęp do odpowiedniego sprzętu.
„Zacznij od przyjrzenia się temu, jak faktycznie funkcjonuje miejsce pracy, i zidentyfikuj wszelkie źródła zakłóceń czy utrudnień. Porozmawiaj z pracownikami i na początek wypróbuj proste rozwiązania. Lepsza ergonomia, ograniczenie czynników rozpraszających oraz większa różnorodność zadań w ciągu dnia mogą przynieść znaczące efekty” – mówi.